zaloguj się   
SmodCMS

Światło w życiu

Każdy w życiu ma jakiś cel do którego chce dążyć, realizować go w dalszym życiu. Każdy z nas podejmuje wiele decyzji, każdą dobrą decyzje pomaga wybrać nam Bóg, jednak czasem zapominamy o tym i nie zdajemy sobie sprawy że Bóg chce dla nas jak najlepiej.
Gdy byłam mała rodzice zabierali mnie co niedziela do Kościoła, ponieważ jestem najmłodsza mogłam zawsze siadać u mamy na kolanach, lubiłam chodzić na Mszę Św. gdy poszłam do podstawówki uwielbiałam lekcje religii.
Gdy poszłam do nowej szkoły do gimnazjum, zmieniłam otoczenie, znajomych, sposób zachowania. Zaczęłam palić papierosy, pić piwa, najpierw jedno a później coraz więcej. Nie chciałam chodzić do Kościoła, chodziłam tylko wtedy jeśli rodzice mnie do tego zmuszali, nie umiałam znaleźć sensu dla którego bym chciała uczęszczać na Mszę Św., nie zastanawiałam się czy mam w Kościele jakieś ,,swoje miejsce”, czy jestem tam potrzebna, nie lubiłam lekcji religii, dlatego często opuszczałam tą lekcje. Gdy byłam w klasie 3 miałam przystąpić do Sakramentu Bierzmowania. Przygotowywał nas do tego sakramentu nasz proboszcz, musieliśmy co tydzień chodzić do Kościoła , dostawaliśmy za to takie małe znaczki, proboszcz poprosił mnie abym przychodziła po te znaczki przed Mszą i po Mszy rozdawać je innym, nie wiem czemu wybrał akurat mnie ale byłam wtedy bardzo dumna z tego, musiałam i chciałam chodzić wtedy do Kościoła. Gdy nadszedł dzień Bierzmowania bardzo się bałam ponieważ miałam I czytanie, bałam się że się pomylę, to właśnie wtedy uświadomiłam sobie że jednak i ja coś mogę zrobić dla Pana Boga, mogę przeczytać coś innym ludziom, powtórzyć słowa Jezusa, że może chociaż jedna osoba zrozumie że i ona coś znaczy dla Boga, że ma swoje miejsce na ziemi. Po Mszy moja rodzina przyjechała do mojego domu, przyjechał również mój brat cioteczny który jest kapłanem, porozmawiałam z nim szczerze o tym co przeżyłam. To właśnie on uświadomił mi że dla Boga każdy człowiek jest szczególny, Dziś chce to mówić każdemu człowiekowi który jeszcze tego nie wie. Wiem że jest bardzo wielu ludzi nie wierzących w Boga, nie wierzą w życie wieczne dlatego nie przestrzegają Przykazań Bożych.
 Dziś niedziela bez Mszy świętej nie była by prawdziwą niedzielą, staram się raz w miesiącu przystępować do sakramentu spowiedzi, chcę aby każdy człowiek będący na złej drodze mógł zrozumieć że postępuje źle, i wrócił do Boga, wrócił na właściwą drogę. Wiem, że Bóg nas wszystkich kocha, nikogo bardziej, nikogo mniej, jednak jest wielu ludzi którzy cierpią z powodu choroby, utraty kogoś bliskiego, nie wiedzą że Bóg ich nigdy nie opuścił i będzie zawsze przy nich. Jestem po to aby powiedzieć im swoje świadectwo, namówić ich w wiarę w Boga, aby nie utracili nadziej, że kiedyś będzie lepiej, że życie toczy się dalej, wyciągnąć do nich rękę i powiedzieć że przysyła mnie do nich Jezus, aby żyli dalej i wierzyli że Bóg ich kocha, że są jego dziećmi. Wiem że jestem solą ziemi i światłem świata, próbuje głosić Ewangelie innym ludziom, często czytam czytania w Kościele, jestem dumna że mogłam zrozumieć sens mojego życia, i pragnę podążać tą drogą którą wyznaczył mi Jezus Chrystus. K. M.